Torba na zakupy – praktyczna, tania czy dobra dla środowiska?

Torba na zakupy – praktyczna, tania czy dobra dla środowiska?

W dobie kryzysu ekologicznego, mody na ekologię i kampanii społecznych otaczających nas z każdej strony nie sposób wręcz nie zatrzymać się choć raz przy kasie w sklepie i zastanowić, którą torbę wybrać. Kiedyś taki wybór był podyktowany głównie ceną i pojemnością. Ale teraz to wybór między lepszym a gorszym rozwiązaniem w szerszym aspekcie, w szerszej perspektywie. Teraz bierzemy pod uwagę, jak nasz wybór wpłynie na środowisko. Nawet, jeśli należysz do grupy antyklimatycznej i uważasz, że to wszystko to jedna wielka propaganda różnych lobby mająca na celu osłabienie gospodarki, albo po prostu ta kwestia zupełnie Cię nie obchodzi, też na pewno choć raz się zawahałeś. Oddziaływanie kampanii informacyjnych jest na tyle silne, że odciska się w podświadomości.

W sklepach zazwyczaj są do wyboru torby plastikowe, papierowe, czasem bawełniane. Wydaje się oczywistym, że torby plastikowe to dla środowiska najgorszy z możliwych wyborów.

Każdy z tych trzech materiałów ma swój unikalny wpływ na środowisko określany przez trzy czynniki: odcisk węglowy, potencjał recyklingowy i zdolność do rozkładu.

Żeby więc ocenić ich szkodliwość, musimy przyjrzeć się, jak są one produkowane, w jaki sposób i jak długo są używane i gdzie na koniec trafiają.

Odcisk węglowy to ślad ekologiczny, na który składa się emisja dwutlenku węgla, metanu i innych gazów cieplarnianych. Samo istnienie każdej z tych toreb nie generuje żadnej emisji. Dzieje się to natomiast m.in. w procesie ich produkcji.

Plastikowe torby są wykonane z pospolitego polipropylenu. Do jego produkcji konieczne jest wydobycie ropy z podziemnych pokładów i zastosowanie ekstremalnej temperatury. Powstały w ten sposób polimer jest transportowany razem z pozostałymi składnikami (np. kreda, tlenek tytanu) do fabryki, w której są one topione i formowane w płachty plastikowej folii, następnie formowanej w torby. Zanim torba dotrze do sklepu, przy jej produkcji do atmosfery jest uwalniane około 1,6 kg dwutlenku węgla i jego ekwiwalentów. To mniej więcej tyle, ile produkuje przeciętny samochód przejeżdżając nieco ponad 6 km.

przeprowadzki warszawa – Szukaj w Google

Alternatywne materiały wydają się lepszym wyjściem. Ale okazuje się, że wyprodukowanie z pulpy drzewnej torby papierowej odpowiada za dostarczenie do atmosfery 5,5 kg dwutlenku węgla – wliczyć w to należy nie tylko sam proces produkcji (wycięcie drzewa, jego obróbka, transport), ale też efekt, jaki daje usunięcie z powierzchni drzewa, które wytwarzając tlen i pochłaniając dwutlenek węgla odpowiada za oczyszczenie powietrza. Hodowla bawełny z kolei jest procesem pochłaniającym ogromne ilości energii i wody. Doliczając proces produkcji torby i transport, wytworzenie jednej bawełnianej siatki emituje do atmosfery 272 kg CO2. Słownie: dwieście siedemdziesiąt dwa kilogramy. Trzeba pamiętać, że przewiezienie z plantacji do fabryki takiej bawełny, jest czymś zupełnie innym, niż np. transport mebli w czasie przeprowadzki. Nie jest to kilkukilometrowa droga do pokonania samochodem, ale setki, jeśli nie tysiące kilometrów tirami, a potem jeszcze więcej na statkach transportowych, znów setki kilometrów. W tej konkurencji plastikowa torba wygrywa bezsprzecznie z pozostałymi.

Ale wpływ na środowisko ma też sposób ich używania i przetwarzania. Wielokrotne używanie tej samej torby znacząco obniża całkowity udział w emisji dwutlenku węgla przez zmniejszenie zapotrzebowania na produkcję kolejnych sztuk. Możemy to określić licząc, ile razy każda torba będzie użyta. Przykładowo, papierowa torba użyta trzy razy będzie miała w ostateczności mniejszy ślad ekologiczny, niż torba plastikowa użyta raz. Użycie torby bawełnianej natomiast będzie miało znacząco niższy odcisk, jeśli zostanie ona użyta 131 razy. I ze względu na swoja wytrzymałość ma ona faktycznie sporą szansę, żeby nie tylko osiągnąć ten wynik, ale go pobić. Torba papierowa nie jest tak wytrzymała, rzadko uda się jej użyć więcej, niż dwa-trzy razy, jest podatna na rozerwania. Torba plastikowa podobnie – stosunkowo łatwo ją przedziurawić albo urwać ucho. Nawet, jeśli jest wytworzona w taki sposób, który uniemożliwia (albo ogranicza) jej rozdarcia, ich dostępność i cena powodują, że łatwo wpaść w pułapkę traktowania je jak produktu jednorazowego użytku. Ale około 40% plastikowych toreb jest użyta ponownie co najmniej raz.

Ślad ekologiczny toreb można też znacząco obniżyć przekazując je do recyklingu. Ale nie każdy kraj, nawet nie każda dzielnica ma niezbędną infrastrukturę – nie tylko chodzi o wyposażenie sortowni śmieci, ale też o samą ich obecność, ale też ilość pojemników na odpady segregowane.

Za każdym razem, kiedy jakiś odpad, w tym torba, nie jest ani ponownie użyta, ani nie przeznaczymy go do recyklingu, na scenę wchodzi trzeci czynnik oddziaływania na środowisko – zdolność biodegradacji. Torby plastikowe są odporne na ciepło i zimno, na wilgoć, Częściowo zdegradowany plastik krąży w ekosystemie setki lat. Bawełna znacząco się rozkłada na przestrzeni miesięcy. Torby papierowe z kolei rozkładają się całkowicie w ciągu 90 dni.

Okazuje się, że najlepsze dla środowiska są torby mające cechy trzech powyższych. Są wytrzymałe i nadają się do wielokrotnego użytku, jak bawełna, ale zrobione z plastiku, który ma zdecydowanie mniejszy odcisk węglowy. Zawierają poliester, winyl (PCV) i inne plastiki, jakie znajdziemy w opakowaniach PET, są szyte bardzo mocnymi nićmi nylonowymi. Łatwo je rozpoznać po charakterystycznej siateczce układającej się w kratkę, jakby w były w niej zatopione mocne włókna (tak jest). Mając tak niewielki odcisk węglowy i będąc tak wytrzymałymi, że mogą przetrwać całe pokolenia, zdecydowanie stanowią najlepszy wybór podczas zakupów.

Autor: Katarzyna Grochólska