Zapomniane lub niedoceniane metody fryzjerskie. Co tracimy?

Zapomniane lub niedoceniane metody fryzjerskie. Co tracimy?

Każdy choć raz był u fryzjera, a dla niektórych oddanie pieczy nad własnymi włosami, czy brodą było nie tylko decyzją kierowaną wygodą, ale przede wszystkim jakością. Samodzielne golenie, czy strzyżenie nie zawsze potrafi usatysfakcjonować Nas, bo nie ważne jak staramy się, zawsze znajdą się „kępki”, które są niesforne, uparte i nie chcą dać się usunąć. Pomimo tego, że po goleniu ich nie widać, tak po kilku minutach lub godzinach gryzą w oczy „znów”.

Choć moda na salony barberskie w Polsce pojawia się od niedawna, tak nie jest to zupełnie nowy zawód, który występował już bardzo dawno choć pod inną nazwą – salon fryzjerski. Osoby starsze na pewno pamiętają czasy, kiedy siadało się na fotelu fryzjerskim i można było podziwiać ostrzenie brzytwy, zawsze przed goleniem, niczym stanowiący rytuał. Sama ta czynność stanowiąca rutynę, była stworzona dla klientów, by mieli pewność, że brzytwa jest zawsze ostra.

Sam ten rytuał jest mało spotykany, gdyż brzytwy są ostrzone na bieżąco, kiedy czuć potrzebę naostrzenia. Poniekąd można ubolewać nad brakiem tej rutyny, bo przerwanie procesu golenia, by znów sprawnie i gładko zostać ogolonym, nie jest miłym uczuciem. Czuć ten niedosyt, albo oszczędność na narzędziach, „które wymagają częstszego ostrzenia”.

Na pewno większy komfort byłby, jakby była pewność, że brzytwa jest gotowa przygotowana i gotowa do pracy, jest się mniej spiętym i jedyne napięcie jest względem osoby i jej doświadczenia. Jest to powód, dla którego nawet mężczyźni mają swoich ulubionych fryzjerów, gdzie poczekać można te kilka dni by zostać ogolonym. W przypadku skracania włosów jest większy luz i dystans, bo najwyżej wyjdzie się z jeżykiem.

To też jest powodem, dla którego kobiety tak długo spędzają czas u fryzjera, bo czekają w kolejce na tego, który został polecony lub sprawdzony. Przykładana jest większa waga nawet do skracania końcówek.

Tak jak teraz dla mężczyzn ogromną rolę odgrywa by salon posiadał dedykowane fotele barberskie, a nie tylko fotele fryzjerskie. Oczekują jeszcze większego komfortu i wygody, gdzie często proces woskowania jest mniej odczuwalny. Tak kiedyś wyznacznikiem dobrego fryzjera był talk fryzjerski. Obecnie niedoceniany, choć zapewniający ogromną ulgę po goleniu, czy właśnie woskowaniu.

To dzięki niemu, skórę matowieje, łagodzone są skutki podrażnień i zapobiega infekcjom. Dużo osób starszych na pewno pamięta, że talk odgrywał ważniejszą rolę w procesie golenia, niż nawet najnowsze technologie, które bywały zawodne.

Talk jest za to popularny wśród kobiet, które po depilacji wręcz nie mogą się doczekać użycia jego na skórze. Tak i mężczyźni niegdyś zwracali uwagę na używanie jego, tak w dzisiejszych czasach nie jest to tak popularne.

Kolejnym pomijanym często elementem usługi jest gorący ręcznik, przynoszący odprężenie i również znacząco wpływający na komfort po goleniu, niekiedy stosowany również przed goleniem, by owłosienie stało się bardziej podatne na skracanie, czy osiągnięcie gładkiej „niemowlęcej” skóry.

Sam proces zwilżania i zmiękczania owłosienia, stopniowo wraca w łaski, choć jest krokiem niezbędnym by uniknąć wszelkiej maści podrażnień, czy zacięć. To właśnie odpowiedniemu nawilżeniu szybciej i łatwiej jest osiągnąć gładką skórę, bez wyskakujących włosów, przy domowym strzyżeniu.